iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

w niebie też kradną
pływam kraulem i kulawym pieskiem cz. XI

Mami. Ubrana w biały płaszcz przemierzasz ulice Los Angeles. Bierzesz udział w wycieczce z kościoła "Niebo dla ubogich". Cena  dziesięć "białych" lub cztery klepane zdrowaśki. Przelicznik  zdrowasiek zależny jest od bezlitosnych notowań giełdy, do której nawet Bóg się nie miesza, odkąd źle  przewidział wyniki.  Ludzie gadają,  że  nie dość że uzależniony od czekolady, to hazardzista. Ale ki diabeł go tam wie.  Miasto samo w sobie nie zachwyca Cię jakoś szczególnie. Wszędzie  budynki niczym mury,  starające się odgrodzić umarłych od żywych. Taki miejscowy żart.  Na ulicach  masa przezroczystych ludzi.   Gnają bezlitośnie za lepszym,  nie dostrzegając swojej samotności w braku cienistego odbicia. Kubek białej kawy zdaje się być ich największym szczęściem. Już za centa można kupić parszywą lurę. Absolutnie nie do picia, tylko aby ogrzać dłonie. Złoty biznes.   Kolejka zawsze po nią długa, cicha, grzeczna, samotna. Wszyscy piją bez cukru aby za bardzo się nie rozpieścić w gorzkim szczęściu.

Chaos. Stop.

Siedzisz  spokojna na ławeczce i czujesz się jak w galerii przepełnionej malarstwem abstrakcyjnym. Sztuka, której nikt się nie spodziewał. Sztuka na którą nikt nie czekał, jednak każdy ją u siebie ma.   Uśmiechasz się pod nosem bo ponownie weszłaś  w tak twórcze miejsce bez biletu. Chociaż na chwile.  Po cichutku.  Tak na biało. W głowie masz jedną myśl. Nawet jeśli ławeczka niewygodna,  to jak dobrze się zatrzymać.  Obok Ciebie w odcieniu szarości cień odnalazł spokój. Twoja dusza. Kolor.  Biały kruk utraconego życia.

Komentarze (0)
pływam kraulem i kulawym...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |